Żyjemy w czasach, kiedy pieniądze, które mamy dość szybko wydajemy. Nie potrafimy oszczędzać – dowodzą temu badania naukowe, które dość chętnie są poczytywane szczególnie przez ludzi biznesu. Polacy w sześćdziesięciu procentach nie mają odłożonej poduszki finansowej, która zapewni im prawdziwy i wolny byt, a nadwyżki finansowe osiągane w danych miesiącach są szybko konsumowane na proste i prozaiczne czynności jak zakup alkoholu czy wyjście w miasto na weekend. Jak więc możemy mówić o inwestowaniu, kiedy źle to robimy każdego miesiąca? Czy i kogo powinniśmy obwiniać za słabą edukację finansową? A kto powinien zająć się nami, dorosłymi osobami, które zostały skrzywdzone przez system edukacyjny i zostawieni samemu sobie na walkę z urzędami i z szeroko pojętym fiskusem w naszych domach. Jak żyć, aby zapewnić sobie lepsze jutro, a jednocześnie nie martwić się, że coś złego nas spotka? Czy jesteśmy jeszcze w stanie myśleć o pokoleniu, które będzie po nas? Jaki świat i system ich napotka i czy mu podołają?
Pytań zawsze jest wiele, niestety nie dość często potrafimy sobie poradzić z odpowiednią odpowiedzią na to wszystko. Staramy się być lepsi niż kiedykolwiek wcześniej, a jednocześnie popełniamy błędy jak nigdy później nie robiliśmy tego. Dorosłe, młode małżeństwo bardzo często źle zaczyna swoją przyszłość – od wzięcia mieszkania na zastaw pod kredyt 50000, który przez kilkanaście lat jest własnością banku i dopiero w przyszłości będzie do nich należeć – pod warunkiem odpowiedniej spłaty rat i bez zadłużania się na niechciane elementy. Jak jeszcze możemy z tym walczyć? Nie da się. Obecnie aby kupić mieszkanie, czyli coś, co każdy z nas posiadać musi, trzeba by odkładać około dwudziestu lat – czyli przeciętnie każde małżeństwo miałoby swoje własne cztery kąty, dopiero po dwudziestu latach wspólnego małżeństwa, co oznacza, że rynek wynajmu mieszkań byłby najodpowiedniejszy dla każdego. Niesamowicie ciężko byłoby nam walczyć o jakąkolwiek stabilizację w takiej sytuacji.
Mieszkanie jest, kredyt jest, a co dalej? Jak żyć, kiedy koszty kredytu, miesięcznie okazują się nawet kilkakrotnie większe niż to, co mamy na stałe przypisane do naszych wypłat. Zakładając, że średnie zarobki to około dwa i pół tysiąca polskich złotych, to spłacając kredyt po tysiąc złotych miesięcznie, zostaje niewiele na dalsze życie. Kolejno musimy myśleć o tym, aby jak najlepiej walczyć z tym wszystkim co nas czeka. Przeżycie do końca miesiąca – na średnim poziomie za równowartość naszej najniższej krajowej to nie lada wyzwanie. Można to nazwać egzystencją, która powoduje, że może odechcieć nam się żyć, a w skrajnych przypadkach depresją i załamaniem. Niemoc to jedna z tych rzeczy, w której tak łatwo się odnajdujemy i staramy się w nią przesiąkać. Jak jeszcze możemy starać się odnaleźć wśród niskiej pensji i niewielkich, lepszych perspektyw na przyszłość?
Przede wszystkim zadbać o swoją własną edukację – umiejętnie wyznaczać sobie cele i do nich dążyć, a także nie myśleć o jutrzejszym dniu. Co jeszcze możemy zrobić aby lepiej żyć? Uczyć się języka angielskiego, który jest językiem międzynarodowym i zaczyna być niemalże oczywistą rzeczą, którą musimy robić, aby efektywnie nim zarządzać. Znajomość kolejnego języka obcego – na przykład języka hiszpańskiego czy niemieckiego dodatkowo podbuduje nasze relacje w świecie i sprawi, że produkt będzie jeszcze lepszy – co może być poważną podstawą do lepszego życia w przyszłości. Dwa języki i potężny i otwarty umysł na nowe wyzwania to kolejne elementy, tego wszystkiego co robimy. Z taką podstawą można śmiało uderzać w świat i podbijać co lepsze rzeczy. Jak jeszcze radzić sobie z tą całą sytuacją? Uczyć się matematyki oczywiście, która całe życie nas „ściga” i pojawia się w najmniej oczekiwanych sytuacjach dla nas. Całki i równania – to nie tylko zmora naszych studiów, ale okazuje się, że przydatna rzecz w korporacjach i w sektorze, gdzie pojawiają się inne elementy życia. Powinniśmy więc jak najczęściej sięgać po sudoku i krzyżówki, które odpowiednią stymulują nasz mózg do walki z tym wszystkim, co nas spotyka.
Nie poddawajmy się – każdego dnia, szczególnie żyjąc w większym mieście mamy możliwość zdobycia lepszej pracy i walczyć o swoje lepsze wykształcenie zapisując się na różnorakie kursy i naukę języków obcych, które podniosą naszą wartość rynkową i zapewnią lepsze zarobki, a w przyszłości lepszą emeryturę i poważanie wśród grona znajomych. Nie dajmy się zamknąć w pułapce niskich pensji i niezadowolonych ludzi wokół siebie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here